Sekurytyzacja... ale jaka?
 Oceń wpis
   

Czy warto zajmować się dziś sekurytyzacją? Prawie dla wszystkich pytanie to jest retoryczne. Niestety z wskazaniem na niechęć wobec tej formy finansowania. I z perspektywy doświadczeń ze światowych rynków można by się z tym zgodzić, ale pod jednym warunkiem – że mówimy o sekurytyzacji należności bankowych. Zupełnie inaczej jest, gdy ta sama technika finansowania dotyczy innej grupy aktywów – należności podmiotów gospodarczych. Nie znającym tej problematyki, nie sposób w paru zdaniach uzasadnić to stanowisko, bez sprowadzania zagadnienia do zbyt daleko idących uproszczeń. Tym, którzy z tymi zagadnieniami się już zetknęli, tych oczywistych różnic udowadniać nie trzeba. Niemniej wszystkich zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z informacjami w sekurytyzacyjnym serwisie informacyjnym dostępnym pod domeną sekurytyzacja.info a niebawem wzbogaconym nowym serwisem pod adresem domeny sekurytyzacja.pl (na razie następuje przekierowanie na ten pierwszy adres).

Powodzenie sekurytyzacji bardziej dziś zależy od rozwiązań organizacyjnych niż legislacyjnych. Te drugie na chwilę obecną są wystarczające. Istotniejsze jest zastosowanie takiego rozwiązania narzędziowego, które pozwoli inicjatorowi (aranżerowi) sekurytyzacji w pełni dysponować podmiotem emisyjnym (mam na uwadze spółkę kapitałową w myśl ustawy Prawo bankowe) nie pozostając z tym podmiotem w związkach kapitałowych i organizacyjnych. Coś tak, jakby zjeść ciastko i mieć ciastko. W tym przypadku jest to możliwe, zręby tego rozwiązania w warunkach krajowych zostały praktycznie zweryfikowane w latach 1999/2000 w przeprowadzonym z sukcesem wdrożeniu transakcji sekurytyzacji przyszłych należności podmiotów gospodarczych.

Dziś tamto rozwiązanie wzbogacone zostało możliwościami jakie niesie informatyzacja. Odpowiednie wykorzystanie dedykowanych tym transakcjom rozwiązań informatycznych, pozwala nawet na „wyprowadzenie” funkcji agenta płatniczego z banku do wyspecjalizowanego w tej usłudze niebankowego podmiotu gospodarczego. Ta możliwość znacznie wzbogaca możliwości operacyjne serwisanta, pozwalając inicjatorowi (aranżerowi) transakcji sekurytyzacyjnej na większą swobodę obsługi transakcji i wszystkich powiązanych z nią działań.

W tej sytuacji jeszcze mocniej nabiera znaczenia definiowanie podmiotu emisyjnego, którym jest spółka celowa (SPV) będąca spółką prawa handlowego jako specyficznego „rachunku bankowego” z niezbędnymi cechami osoby prawnej. Te rozwiązania są dziś dostępne i wystarczy po nie sięgnąć.

Wobec sekurytyzacji nie powinno się mieć nadmiernych oczekiwań ale też nie powinno się od niej lękliwie dystansować.

Komentarze (0)
Tusku musisz! Przedsiębiorstwom…...

Komentarze

Archiwum
Rok 2017
Rok 2011
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2006
Kategorie
Finanse
O mnie
Jarosław Ławrynowicz
doradca ekonomiczny, Prezes Zarządu Spółki Zakład Ekspertyz Gospodarczych
Najnowsze wpisy
2017-02-24 13:17 Zdecydowanie niezdecydowani...
2017-01-23 11:36 Brać czy się bać
2017-01-16 13:42 Dekada
2011-09-17 20:41 Senat 2011… dlaczego?
2011-06-03 11:09 Inicjatywa skazana na przespanie?
Najnowsze komentarze
2013-08-13 18:06
kredyty_porady:
Senat 2011… dlaczego?
Deklaracje a potem...
2012-12-01 13:01
windykator_:
A jednak... seminarium
A jak to się ma w porównaniu z faktoringiem?
2011-09-19 18:30
aaarghhh:
Senat 2011… dlaczego?
Immunitet też się przyda, prawda Panie Jarosławie ;>